Zapusty, czyli tłusty czwartek (w nieco mniej tłustej wersji)

Zapusty, czyli tłusty czwartek (w nieco mniej tłustej wersji)

13Wrz
Paulina Szady

„Kto w tłusty czwartek nie zje pączków kopy, temu myszy zniszczą pole i będzie miał pustki w stodole”

A zatem zróbmy pączki!

 

Zainspirowana przepisem Marty Dymek, postanowiłam w tym roku upiec wyjątkowe pączki. Kilka przeróbek, trochę niepewności, czy aby na pewno się udadzą i voilà – sprawdzone, że pyszne!

I być może znajdzie się ktoś, kto będzie chciał podnieść temat konieczności kultywowania tradycji. Powie, że przecież trzeba zjeść tradycyjnego pączka. W takim wypadku śpieszę donieść, że dawniej objadano się pączkami nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem, które obficie zapijano wódką 😉
Tradycja ta bowiem wywodzi się z pogaństwa, a sięga Starożytnego Rzymu.

Nawet pierwsze pączki w wersji słodkiej wyglądały inaczej niż obecnie. W środku takiej chlebowej kuli ukryty mógł być orzech lub migdał. A pomyślność i dobrobyt wróżono temu, który na taki szczęśliwy pączek trafił.

Ale wróćmy do współczesności i zróbmy pączki z małym twistem.

Będziecie potrzebować:

ciasto
* po 1 szklance mąki ziemniaczanej, gryczanej i kukurydzianej (lub po prostu 3 szklanki mąki pszennej)
* 100 ml letniego mleka
* 7 g drożdży instant
* 1 płaską łyżkę cukru trzcinowego
* ziarenka z połowy laski wanilii
* ½ łyżeczki soli

* 1 szklanka purée z dyni (lub batatów)
* ½ szklanki oleju (użyłam pół na pół kokosowego i rzepakowego)
nadzienie
* 300 g truskawek (mogą być mrożone)
* 2 łyżki mąki ziemniaczanej (jeśli owoce puszczą dużo soków, możliwe, że będzie potrzebne trochę więcej)
* 2 łyżki cukru (może być mniej, w zależności od słodyczy truskawek)
opcjonalnie
* cukier puder, sok z cytryny (na lukier)
* skórka pomarańczowa

Wykonanie:

W dużej misce wmieszać suche składniki: mąki, drożdże, sól, cukier i wanilię. Dodać mleko i wyrabiać ręcznie lub mikserem przez parę chwilę. Stopniowo dodawać po łyżce warzywnego purée i zagniatać kolejnych kilka minut. Kiedy składniki będą dobrze połączone można dodawać małym strumieniem olej, cały czas wyrabiając ciasto. Po około 5 minutach cisto przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na godzinę do pierwszego wyrośnięcia.

W międzyczasie przygotować kisiel owocowy. Jeśli truskawki są świeże, umyć je, oczyścić i niedbale pokroić. Umieścić w rondelku (mrożone owoce wrzucić od razu do rondelka). Dodać cukier i podgrzewać do zagotowania i gotować przez 3 minuty. W tym czasie w małej miseczce rozpuścić mąkę ziemniaczaną z odrobiną wody lub soku, który wygotował się z truskawek. Dodać miksturę do rondelka i raz jeszcze zagotować. Ilość mąki trzeba dopasować w zależności od soczystości owoców. Chodzi o uzyskanie bardzo gęstego kisielu.

Gdy ciasto wyrośnie, zwiększając dwukrotnie swoją objętość, rozwałkować na grubość 1 cm i wyciąć kółka (mnie wyszły 24 sztuki). Na środek nałożyć przygotowany, przestudzony kisiel i zlepić dobrze brzegi tworząc „sakiewkę”. Odrobinę zrolować między dłońmi tworząc w miarę równą kulkę.

Od­kła­dać na bla­chę po 12 sztuk. Ponownie przy­kryć czy­stą ście­recz­ką i zostawić do drugiego wy­ra­stania na, ale tym razem na ½ go­dzi­ny.

Po tym czasie piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Pączki piec przez około 18 minut, wystudzić.
Jeśli chcemy ozdobić pączki, przygotowujemy lukier, zanurzamy w nim pączki i dekorujemy skórką pomarańczową.

Jeden pączek zawiera:
Kalorie: ~135 kcal
Białka: ~2,75 g
Tłuszcze: ~4,5 g
Węglowodany: ~21,6 g

Paulina Szady

Dietetyk Rzeszów

http://pszdrowie.pl

Wróć na górę