Bok choy, czyli pyszny sposób na chińską kapustę :)

Bok choy, czyli pyszny sposób na chińską kapustę :)

17Mar
Paulina Szady
Dzisiejszy bohater ukrywa się pod różnymi nazwami. Żeby wymienić najczęściej spotykane: bok choy, pak choy, końskie ucho, kapusta chińska, ale też wiele, wiele innych.
 
Mimo orientalności tego warzywa, jest ono u nas w pełni dostępne. Pochodzi z Azji, jednak od lat uprawiane jest także w Europie.
Dlaczego warto go spróbować? Bok choy jest delikatne w smaku. Może stanowić zarówno dodatek warzywny do posiłku, jak i być jego głównym składnikiem. Zdaniem Chińczyków kapusta bok choy jest najsmaczniejsza, gdy jest lekko podgotowana (najlepiej na parze). Smakuje tez dobrze w stir-fryach. Najgorszy grzech, jaki można popełnić wobec pak choy, to zbyt długie gotowanie. Jej smak można w pełni docenić, jedynie, gdy delikatnie zmięknie, ale jej łodygi nadal pozostaną chrupkie i sprężyste.
Aby zachęcić Was do eksperymentów, podaję sprawdzony przepis na bardzo szybki posiłek z powszechnie dostępnych składników, ale za to z egzotyczną, dalekoazjatycką nutą.

Paulina Szady Dietetyk Rzeszów

Na 2 porcje będziecie potrzebować:
* 2 kapustki bok choy
* kilka kropel oleju roślinnego
* 1 kostkę wędzonego tofu
* 1-2 ząbki czosnku
* świeży imbir (mniej więcej wielkości kciuka)
* 2-3 łyżki sosu sojowego
* 3-4 łyżki wody
* 1 łyżeczkę skrobi kukurydzianej, ryżowej, z tapioki lub ziemniaczanej
* 1-2 łyżeczki oleju sezamowego
* 1 łyżeczkę sezamu (opcjonalnie)
* 1 łyżkę siekanych orzeszków arachidowych (opcjonalnie)
Wykonanie:
Danie robimy na jednej patelni, ale produkty przygotowujemy partiami.
Polecam najpierw przygotować wszystkie niezbędne składniki, a potem zająć się „obróbką cieplną”. 🙂
Etap pierwszy – przygotowanie składników:
Na początek przekrawamy kapustki wydłuż i dokładnie myjemy pod bieżącą wodą. To ważne, bo często pomiędzy listkami znajduje się piasek lub ziemia.
Tofu kroimy w kostkę – jej wielkość zależy od indywidualnych preferencji. Ja w tym daniu lubię kostkę ok. 1 – 1,5 cm.
W miseczce mieszamy składniki na sos: wodę, sos sojowy oraz skrobię.
Czosnek oraz imbir obieramy i ścieramy na tarce.
Etap drugi – gotowanie: 
Patelnię skrapiamy olejem roślinnym i wrzucamy tofu. Smażymy po parę minut z obu stron. Kiedy lekko się zarumieni – jest już gotowe i możemy je zdjąć z patelni.
Umyte bok choy układamy na rozgrzanej patelni, po chwili podlewamy odrobiną wody, przykrywamy i czekamy około 4-5 minut, aż kapusta zmięknie na parze. Wówczas przenosimy ją na talerz, a patelnię ustawiamy z powrotem na ogniu.
Wrzucamy na patelnię czosnek i imbir i mieszamy ok. 1 minutę (jeśli będą bardzo przywierać – można skropić odrobiną wody). Po chwili wlewamy sos, mieszamy. Dokładamy od razu bok choy (najlepiej płaską strona do dołu) i wrzucamy tofu. Patelnię przykrywamy i ustawiamy delikatnym ogniu czekając, aż sos zgęstnieje.
Po 3 minutach danie powinno być gotowe. Wykładamy na talerz, posypujemy odrobiną sezamu, posiekanymi orzeszkami i skrapiamy olejem sezamowym. O ile posypki można sobie podarować, to odradzam rezygnację z oleju sezamowego, ponieważ to właśnie on nadaje wyjątkowego charakteru.
Ja najbardziej lubię podawać tak przyrządzone bok choy z ryżem basmati. Tym bardziej, że całość przygotowania trwa mniej więcej tyle co czas gotowania tego ryżu, zatem obiad/kolację mamy w około kwadrans. No! W porywach 20 minut. 😉
 
Jedna porcja zawiera:
Kalorie: ~ 508 kcal
Białka: ~ 24 g
Tłuszcze: ~ 24 g
Węglowodany: ~ 49 g

Paulina Szady

Dietetyk Rzeszów

http://pszdrowie.pl

Wróć na górę